Chodziłam po lesie patrolując terytorium, gdy nagle poczułam zapach..... znajomy zapach.
-O nie!-pomyślałam.
-To nie może być ona!
Pobiegłam szybko na wzgórze i schowałam się z skałą i zobaczyłam:
-Nie! Mire....!-szepnęłam.
Nienawidziłam jej przez nią prawie mnie zabili w poprzedniej watasze.
-Musze coś wymyślić.... wiem! Pogadam z Saphirą to jej też dotyczy!-pomyślałam i pobiegłam do jej jaskini:
-Saphira!-krzyknęłam zdyszana.
Saphira?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz