wtorek, 31 grudnia 2013

Od Sophii

Tego dnia obudziłam się bardzo późno, około czwartej popołudniu . Słońce powoli zachodziło... Śnieg przykrywał cały mój dawny świat 
- Terrarię na skraju Serlinii. Nagle usłyszałam, że ktoś się zbliża... 
-O nie potworze, zabrałeś mi moją rodzinę...- powiedziałam do siebie - ...nie odpuszczę ci! I rozległ się huk. Na najgrubszej gałęzi drzewa przed moją jaskinią leżała... 
- Roxana! Ja fajnie cię znowu widzieć! - tak, to była moja Roxi, moja najlepsza przyjaciółka; biały tygrys - Dawno się nie widziałyśmy! Myślałam że ty.... No, wiesz... 
- Nic mi nie jest - odpowiedziała moja przyjaciółka 
- To ja cały czas się o Ciebie martwiłam! Po tym, jak na śnieżne wilki napadła Sarona, szukałam cię na całej Korninii... Ro miała rację...Sarona często porywała ofiary do Korninii. Tam zamykała je w Jamie Ciemności. 
- Pamiętasz Serbina? - zagadnęła Rox 
- Kojarzysz go? - Nie... A co?
 - No właśnie! Sarona zamknęła go w Jamie Ciemności jeszcze zanim ty się urodziłaś. A! No tak! Widziałam twoją rodzinę. (Fakt, Roxana jest ode mnie starsza o 6 lat. )
 - Musimy iść ich szukać! Nie mogę odpuścić sobie okazji poznania moich rodziców! I wyruszyłyśmy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz