Był piękny,słoneczny dzień.Ja i Fair byliśmy ze sobą już dość długo,więc postanowiłam się go zapytać o ślub.
Zauważłam że siedzi z młodymi.Zawołałam go:
-Fair,chodź na chwile...-przyszedł,a ja go sptałam
-Fair,może weźmiemy ślub?
Fair?
Fair:
-No eee.. -jąkałem się nie wiedziałem co powiedzieć.
-Tak-wykrztusiłem, wkońcu.
-Ale kto nam go udzieli?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz