Pewnie Fair jak i ja,chcemy mieć razem szczeniaki."-pomyślałam-"Następnego dnia go spytam..."-i poszłam spać,lecz to pytanie:
-"Czy on chce?"-nie dawało mi spokoju...Bałam się,że wyjdę na idiotkę ale postanowiłam sprubować...Wtuliłam się w Faira i zasnęłam.Następnego dnia,w południe przyszedł na to czas...Nagle zabolał mnie brzuch...Zignorowałam to...potem nasępne i następne...
Midnight:
Zobaczyłam Saphire coś było nie tak zabrałam ją do jaskini...
Po czym poszłam po wodę dla niej i jak wróciłam miałam kawałek kory z wodą (we wnątrz kory) w pysku.
Saphira wyglądała na szczęśliwą......
Saphira:
Nagle mnie olśniło!
Jestem w ciąży!
I to z Fairem!
Byłam szczęśliwa. Gdy zobaczyłam Midnight podbiegłam jej o tym cudownym wydarzeniu powiedzieć:
-Pssst!Midnight!-zawołałam szeptem z ukrycia.
-Midnight!Ja jestem w ciąży!-rzekłam z uśmiechem.
Midnight:
Byłam strasznie zaskoczona aż upuściłam korę i rozlałam wodę.
-Naprawdę?? To ekstra! Ale fair się ucieszy!-Cieszyłyśmy się razem.
-A kiedy mu powiesz?-zapytałam.
Saphira?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz