wtorek, 12 listopada 2013

Gdzieś w lesie Od Saphiry i Midnight

-Właśnie,gdzie Midnight?!-rzekłam przerażona.Wstałam mówiąc szczeniakom,że zaraz wrócę...Zawołałam Alis po pomoc i poszłam z Fairem szukać Midnight.Zawołałam parę razy ale sie nie odzywała...Martwiłam się o nią...

Midnight?






Midnight kończy:

Obudziłam się ździwiona.- Co ja robię na drzewie?-pomyślałam zleciałam(skrzydłami) na ziemię.
Stanęłam: -Ałł! No tak zapomniałam! 
Nagle usłyszałam wołanie i zza krzaków wyszła Saphira.

Saphira?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz