Gdy wyszliśmy spod wodospadu,pobiegłam do Fair'a i moich dzieci.Przyszłam,a małe krzyczały biegnąc w moją stronę: -Mama!Tato,mama przyszła!-wołały -Hej maleństwa-i przytuliłam każdego z kolei.Małe już nie piły mojego mleka.Już starały się jeść mięso.Poszłam do Fair'a i go przytuliłam mówiąc:
-Witaj,kochanie...
Fair,dokończ.
Od Faira:
-Witaj!-cieszyłem się że, wróciła.
-Gdzie byłaś? Co się stało?-dopytywałem się.
Saphira?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz