sobota, 30 listopada 2013
wtorek, 26 listopada 2013
Sugar C.D. Od Nighta
Piłem wodę nagle zauważyłem Sugar chciałem z nią pogadać ale, myślałem że, to zły pomysł więc powiedziałem tylko:
-Cześć!- i piłem dalej po czym położyłem się obok rzeki.
Sugar?
poniedziałek, 25 listopada 2013
Sugar cz.6
-Na nowo? dzięki tobie wylądowałam rzeczce, a ty ,,chcesz na nowo!!!!-odpowiedziałam zdenerwowana.Wstałam i dumnym krokiem szłam przed siebię.Po dłuższym czasie kiedy zdążyłam ochłonąć,rozmyślałam nad tą całą sytuacją i stwierdziłam że,, trochę " przegiełam.Ale moja duma na to nie pozwalała.Poszłam w stronę wodopoju,po drodze postanowiłam się trochę pobawić.Zauważyłam pięknego,dumnego orła...zaczełam się z nim ścigać.Czułam się taka wolna,niezależna i... Wielka.Przy wodopoju schyliłam się, aby napić się wody....zauważyłam w odbiciu wody Jego (wiecie o kogo chodzi) odbicie.
sobota, 23 listopada 2013
Alis Jak tu trafiłam? cz.1
Żyłam sobie spokojnie i szczęśliwie z moimi rodzicami Luna i Moon- i rodzeństwem.
Pewnego dnia...
Miałam wtedy rok ja i moja rodzina poszliśmy na naukę polowania.
Mój brat Twillight oraz moja siostra Lajla poszli zgodnie z rozkazem rodziców.
Natomiast ja byłam bardzo ciekawa życia, pobiegłam zupełnie w inną stronę.
Szłam ciekawska w stronę lasu i ujrzałam chatkę:
Nagle coś mnie mnie ogłuszyło i straciłam przytomność.
Obudziłam się w dziwnym miejscu zeskoczyłam z dziwnego legowiska :
Wybiegłam przed dziwną drewnianą jaskinię(chatkę) zauważyłam istotę (człowieka) który, daję mi jedzenie i wodę. Na początku bałam się ale, byłam głodna więc zjadłam. Byłam tam szczęśliwa, mieszkałam u niego ok.2 miesiące. Po jakimś czasie zaczęłam tęsknić za rodziną.
Joe(człowiek) strasznie się do mnie przywiązał, nie chciał żebym go opuszczała...
Ciąg dalszy nastąpi......
Pewnego dnia...
Miałam wtedy rok ja i moja rodzina poszliśmy na naukę polowania.
Mój brat Twillight oraz moja siostra Lajla poszli zgodnie z rozkazem rodziców.
Natomiast ja byłam bardzo ciekawa życia, pobiegłam zupełnie w inną stronę.
Szłam ciekawska w stronę lasu i ujrzałam chatkę:
Nagle coś mnie mnie ogłuszyło i straciłam przytomność.
Obudziłam się w dziwnym miejscu zeskoczyłam z dziwnego legowiska :
Wybiegłam przed dziwną drewnianą jaskinię(chatkę) zauważyłam istotę (człowieka) który, daję mi jedzenie i wodę. Na początku bałam się ale, byłam głodna więc zjadłam. Byłam tam szczęśliwa, mieszkałam u niego ok.2 miesiące. Po jakimś czasie zaczęłam tęsknić za rodziną.
Joe(człowiek) strasznie się do mnie przywiązał, nie chciał żebym go opuszczała...
Ciąg dalszy nastąpi......
piątek, 22 listopada 2013
Jezioro Ratunku C.D. Od Saphiry i Faira
Gdy wyszliśmy spod wodospadu,pobiegłam do Fair'a i moich dzieci.Przyszłam,a małe krzyczały biegnąc w moją stronę: -Mama!Tato,mama przyszła!-wołały -Hej maleństwa-i przytuliłam każdego z kolei.Małe już nie piły mojego mleka.Już starały się jeść mięso.Poszłam do Fair'a i go przytuliłam mówiąc:
-Witaj,kochanie...
Fair,dokończ.
Od Faira:
-Witaj!-cieszyłem się że, wróciła.
-Gdzie byłaś? Co się stało?-dopytywałem się. Saphira?
-Witaj,kochanie...
Fair,dokończ.
Od Faira:
-Witaj!-cieszyłem się że, wróciła.
-Gdzie byłaś? Co się stało?-dopytywałem się. Saphira?
niedziela, 17 listopada 2013
Terytorium
Dodałam nową zakładkę Terytorium tam są nasze tereny bety i gammy przysyłają mi linki do zdjęć ich jaskiń za niedługo też jaskinie innych wilków. :)
Od Nyingine Jak tu trafiłam? C.D. Od Midnight
Stanęłam na Skale Ogłoszeń
i ogłosiłam przybycie nowej wilczycy stanęła obok mnie na skale i wszyscy zawyliśmy.
Od Nyingine Jak tu trafiłam?
Postanowiłam się usamodzielnić.Mieszkałam z mamą i braćmi samotnie.Nie mieliśmy watahy.Moi bracia już byli dorośli i znależli watahy a mama ma partnera.Ja byłam sama więc wyruszyłam w podróż i znalazłam rzekę i wodospad.
Tam się zatrzymałam na kilka dni.Następnie wyruszyłam na dalsze poszukiwania.Zobaczyłam gromadę wilków i pobiegłam do nich.
-Hej,czy to jest wataha? Jeśli tak to gdzie jest Alfa?-zapytałam
-Ja jestem Alfą,kim jesteś?-zapytała wilczyca z niebieskimi skrzydłami
-Jestem Nyingine (czyt.Nuindżin) ale mów mi Nu lub Ingine (czyt.Indżin).
Pochodzę z południa,mogę dołączyć do watahy?-przedstawiłam się i zapytałam
-Dobrze,witaj w Watasze Wilków Tajemniczego Lasu.
Jestem Midnight.-i tak zostałam przyjęta.
Midnight?
Tam się zatrzymałam na kilka dni.Następnie wyruszyłam na dalsze poszukiwania.Zobaczyłam gromadę wilków i pobiegłam do nich.
-Hej,czy to jest wataha? Jeśli tak to gdzie jest Alfa?-zapytałam
-Ja jestem Alfą,kim jesteś?-zapytała wilczyca z niebieskimi skrzydłami
-Jestem Nyingine (czyt.Nuindżin) ale mów mi Nu lub Ingine (czyt.Indżin).
Pochodzę z południa,mogę dołączyć do watahy?-przedstawiłam się i zapytałam
-Dobrze,witaj w Watasze Wilków Tajemniczego Lasu.
Jestem Midnight.-i tak zostałam przyjęta.
Midnight?
Jezioro ratunku Od Saphiry i Midnight
Obudziłam się.Nie wiedziałam co się dzieje...Przede mną stała Midnight.Najwyraźniej była zmartwiona...Rzekłam po chwili:
-Midnight?Dzięki za pomoc. Apropo gdzie jesteśmy?-zapytałam parząc na wodospad niedaleko mnie.Czułam się jak nowo narodzona.
Midnight kończy:
-Jesteśmy nad jeziorem życia odkryłam je dopiero przed chwilą-powiedziałam i cieszyłam się że, siostrze nic nie jest.
Midnight kończy:
-Jesteśmy nad jeziorem życia odkryłam je dopiero przed chwilą-powiedziałam i cieszyłam się że, siostrze nic nie jest.
Od Syriusza Jak tu trafiłem? C.D. Od Midnight
-Aha tak to dużo wyjaśnia choć pomogę ci-powiedziałam ale zauważyłam że, był bardzo słaby.
-A czekaj pomogę ci-podparłam go z jednej strony i zaprowadziłam do jaskini chorych.
Zawołałam Alis by mi pomogła i powiedziałam jej by poszła po wodę z jeziora życia.
po chwili już wróciła i polałyśmy nią rany Syriusza i zostawiłyśmy go żeby odpoczął.
Syriusz?
-A czekaj pomogę ci-podparłam go z jednej strony i zaprowadziłam do jaskini chorych.
Zawołałam Alis by mi pomogła i powiedziałam jej by poszła po wodę z jeziora życia.
po chwili już wróciła i polałyśmy nią rany Syriusza i zostawiłyśmy go żeby odpoczął.
Syriusz?
Od Syriusza Cd Jak tu trafiłem? C.D. Od Syriusza
- No to jest tak mieliśmy wojnę a tamta wataha z którą walczyliśmy wybijała naszą zwierzynę. No i przekupili prawie całe stado aby dołączyli do tamtego stada wtedy będą mieli wszystko. Ale wojnę wygraliśmy no i Ci co zostali przekupieni chcieli mnie się pozbyć i dostać nagrodę. No i zaatakowali mnie. Mimo iż jestem silny to nie dam rady czterem wilkom naraz. No i kiedy myśleli że nie żyję odeszli i starałem się uciec z własnego terytorium. No i tak tu trafiłem.
Midnight dokończ.
Midnight dokończ.
Jezioro ratunku Od Midnight
Wychodziłam z wody gdy poczułam zapach Saphiry i CZŁOWIEKA!
Wybiegłam z wody i pobiegłam w stronę tego zapachu.
Zobaczyłam Saphirę a, na skale nad nią człowieka z łukiem :

Byłam wściekła rozłożyłam skrzydła i żuciłam się na tego człowieka.
Po chwili zauważył mnie i strzelił we mnie strzałą. Nagle dziwnie się poczułam i zaczełam świecić po chwili zmieniłam kolor złapałam strzałę ogonem i odebrałam mu łuk i strzały.
Człowiek był przerażony bez swojej broni i uciekł.
Zajęłam się Saphirą była ledwo żywa bałam się o nią nagle przypomniało mi się to jezioro w którym wyzdrowiałam więc wzięłam ją na plecy i zaniosłam do niego.
Włożyłam ją do wody i trzymałam żeby nie utonęła po chwili ........
Saphira?
Wybiegłam z wody i pobiegłam w stronę tego zapachu.
Zobaczyłam Saphirę a, na skale nad nią człowieka z łukiem :
Byłam wściekła rozłożyłam skrzydła i żuciłam się na tego człowieka.
Po chwili zauważył mnie i strzelił we mnie strzałą. Nagle dziwnie się poczułam i zaczełam świecić po chwili zmieniłam kolor złapałam strzałę ogonem i odebrałam mu łuk i strzały.
Człowiek był przerażony bez swojej broni i uciekł.
Zajęłam się Saphirą była ledwo żywa bałam się o nią nagle przypomniało mi się to jezioro w którym wyzdrowiałam więc wzięłam ją na plecy i zaniosłam do niego.
Włożyłam ją do wody i trzymałam żeby nie utonęła po chwili ........
Saphira?
Jezioro ratunku Od Saphiry
Długo czekaliśmy na Midnight.W końcu zostawiłam młode z Alis,a Fairowi kazałam zostać.Szłam i szłam.Nagle dostałam strzałą prosto w plecy.Ból był potworny!Padłam na ziemię...Straciłam przytomność.Jedyne co widziałam to człowieka...I zasnęłam...Nie wiedziałam czy umieram,czy żyję...
Midnight,Fair,dokończcie.
Midnight,Fair,dokończcie.
piątek, 15 listopada 2013
Od Midnight Ból I Odkrycie!
Byłam szczęśliwa że, nic jej się nie stało bo wszędzie mogły być te głupie kojoty.
Poszłyśmy do jaskiń mnie bolała łapa i kulałam.
-Hej co ci jest? -zapytał Saphira.
-Eee... nic tylko trochę mnie boli nie martw się-powiedziałam nie chciałam jej martwić bo i tak ma zmartwienia bo gdzieś jest tu stado kojotów co jest bardzo dziwne że stado bo one to przecierz samotniki.
Po jakimś czasie bardziej mnie rozbolało- wiesz polecę !-i poleciałam w górę.
Przed jaskiniami zebraliśmy się wszyscy i rozmawialiśmy-chodźcie zapolujemy!-powiedział Fair po czym odprowadził Saphirę do jaskini i poszliśmy wszyscy oprócz nastolatków którzy pomagali przy szczeniętach (nie zbyt chętnie).
Wszyscy zaczeli biec ja ledwo stałam więc zaczełam latać nad nimi i wypatrzyłam jelenia:

Inni jeszcze go nie zaóważyli więc poleciałam pierwsza i zaatakowałam z góry.
Szło mi całkiem dobrze ale jeleń kopnął mnie w złamaną łapę zapiszczałam głośno.
Ale gdy inni przyszli jeleń czekał na ziemi przede mną.
-No to jemy?-zapytałam jakby nigdy nic.
Przytargaliśmy jelenia do jaskini Saphiry i jedliśmy.
Po jakimś czasie miałam dość i położyłam się w jaskini.
Następnego dnia poleciałam z rana gdzieś odpocząć....
Gdy nagle zobaczyłam :

Było tam pięknie postanowiłam wejść do wody kulałam dalej łapa bolała coraz bardziej żałowałam że, jeszcze nie mamy lekarza. Usiadłam w wodzie była bardzo ciepła nagle zaświeciła się na około mnie i zgasła. Było to zaskakujące lecz, wyszłam i wskoczyłam na miękkie liście i po chwili zaóważyłam moja łapa nie była już złamana. Odkryłam lecznicze wody!
Poszłyśmy do jaskiń mnie bolała łapa i kulałam.
-Hej co ci jest? -zapytał Saphira.
-Eee... nic tylko trochę mnie boli nie martw się-powiedziałam nie chciałam jej martwić bo i tak ma zmartwienia bo gdzieś jest tu stado kojotów co jest bardzo dziwne że stado bo one to przecierz samotniki.
Po jakimś czasie bardziej mnie rozbolało- wiesz polecę !-i poleciałam w górę.
Przed jaskiniami zebraliśmy się wszyscy i rozmawialiśmy-chodźcie zapolujemy!-powiedział Fair po czym odprowadził Saphirę do jaskini i poszliśmy wszyscy oprócz nastolatków którzy pomagali przy szczeniętach (nie zbyt chętnie).
Wszyscy zaczeli biec ja ledwo stałam więc zaczełam latać nad nimi i wypatrzyłam jelenia:
Inni jeszcze go nie zaóważyli więc poleciałam pierwsza i zaatakowałam z góry.
Szło mi całkiem dobrze ale jeleń kopnął mnie w złamaną łapę zapiszczałam głośno.
Ale gdy inni przyszli jeleń czekał na ziemi przede mną.
-No to jemy?-zapytałam jakby nigdy nic.
Przytargaliśmy jelenia do jaskini Saphiry i jedliśmy.
Po jakimś czasie miałam dość i położyłam się w jaskini.
Następnego dnia poleciałam z rana gdzieś odpocząć....
Gdy nagle zobaczyłam :
Było tam pięknie postanowiłam wejść do wody kulałam dalej łapa bolała coraz bardziej żałowałam że, jeszcze nie mamy lekarza. Usiadłam w wodzie była bardzo ciepła nagle zaświeciła się na około mnie i zgasła. Było to zaskakujące lecz, wyszłam i wskoczyłam na miękkie liście i po chwili zaóważyłam moja łapa nie była już złamana. Odkryłam lecznicze wody!
wtorek, 12 listopada 2013
Gdzieś w lesie Od Saphiry i Midnight
-Właśnie,gdzie Midnight?!-rzekłam przerażona.Wstałam mówiąc szczeniakom,że zaraz wrócę...Zawołałam Alis po pomoc i poszłam z Fairem szukać Midnight.Zawołałam parę razy ale sie nie odzywała...Martwiłam się o nią...
Midnight?
Midnight kończy:
Obudziłam się ździwiona.- Co ja robię na drzewie?-pomyślałam zleciałam(skrzydłami) na ziemię.
Stanęłam: -Ałł! No tak zapomniałam!
Nagle usłyszałam wołanie i zza krzaków wyszła Saphira.
Saphira?
Midnight?
Midnight kończy:
Obudziłam się ździwiona.- Co ja robię na drzewie?-pomyślałam zleciałam(skrzydłami) na ziemię.
Stanęłam: -Ałł! No tak zapomniałam!
Nagle usłyszałam wołanie i zza krzaków wyszła Saphira.
Saphira?
Niespodzianka Od Saphiry i Fira
Obudziłam się zmęczona i wyczerpana.Poczułam jak maluchy ssą moje mleko.Popatrzałam na Faira i powiedziałam:
-Jak to zrobiliście,że dotarliście do mnie tak szybko?-zapytałam.Byłam mu i Midnight wdzięczna.
Fair?
Fair kończy:
-Przecież Midnight ma skrzydła poleciała wysoko i widziała cie z daleka-powiedziałem i przytuliłem Saphire.
Po chwili jednak powiedziałem:
- Momencik co z Midnight?!
Saphira?
-Jak to zrobiliście,że dotarliście do mnie tak szybko?-zapytałam.Byłam mu i Midnight wdzięczna.
Fair?
Fair kończy:
-Przecież Midnight ma skrzydła poleciała wysoko i widziała cie z daleka-powiedziałem i przytuliłem Saphire.
Po chwili jednak powiedziałem:
- Momencik co z Midnight?!
Saphira?
Niespodzianka Od Midnight i Faira
Rozmawiałam z Fairem był dla mnie dobrym przyjacielem.
Nagle usłyszeliśmy krzyki Saphiry.
-Musimy jej pomóc!-krzykneliśmy razem.
-Poczekaj! zawołam Alis by pilnowała waszych maluchów.
Po chwili byliśmy na na miejscu.
Fair skoczył w stronę Saphiry i wzioł ją i malucha na plecy.
-Uciekaj!-krzyknęłam.
-Poradzę sobie!-krzyknęłam bijąc się z kojotami. Było ich aż 15! Skąd ich się tyle wzięło?- pomyślałam.
Po kilku minutach były załatwione a ja złamałam łapę i miałam kilka zadrapań.
Na szczęście miałam skrzydła więc poleciałam do jaskini.
Saphira?
Nagle usłyszeliśmy krzyki Saphiry.
-Musimy jej pomóc!-krzykneliśmy razem.
-Poczekaj! zawołam Alis by pilnowała waszych maluchów.
Po chwili byliśmy na na miejscu.
Fair skoczył w stronę Saphiry i wzioł ją i malucha na plecy.
-Uciekaj!-krzyknęłam.
-Poradzę sobie!-krzyknęłam bijąc się z kojotami. Było ich aż 15! Skąd ich się tyle wzięło?- pomyślałam.
Po kilku minutach były załatwione a ja złamałam łapę i miałam kilka zadrapań.
Na szczęście miałam skrzydła więc poleciałam do jaskini.
Saphira?
Niespodzianka Od Saphiry
Był ciepły wieczór.Z uśmiechem i ze świadomością,że jestem z kimś kogo kocham nad życie i że zostałam matką,wyszłam z jaskini.Po chwili poszłam na mały spacer.Nagle zrobiło się trochę zimno.Stanęłam,bo nagle okropnie mnie zaczął boleć brzuch.Upadłam.Z ogromnym bólem i cierpieniem po chwili dowiedziałam się,że pod moimi łapami pojawił się szczeniak podobny do mnie.
Rzekł po chwili: -Mama?-uśmiechnęłam się.
Był taki słodki.Okazało się,że musiałam nie do końca urodzić wszystkie szczeniaki.W tym momencie usłyszałam warczenie.To były szakale!Okrążały mnie mówiąc: -Wreszcie mamy okazję na dobry obiad!-mały bał się tuląc w moje futro.
Zaczęłam wołać: -Ratunku!!!Pomocy!!!
Fair,Midnight?
poniedziałek, 11 listopada 2013
Od Midnight Cd Jak tu trafiłem?
-Jestem Midnight-przedstawiłam się
-Jesteś na terytorium mojej watahy Watahy tajemniczego lasu właśnie w nim jesteśmy-powiedziałam.
-Bez urazy ale, czemu już nie jesteś Alphą ?-zapytałam
Syriusz?
-Jesteś na terytorium mojej watahy Watahy tajemniczego lasu właśnie w nim jesteśmy-powiedziałam.
-Bez urazy ale, czemu już nie jesteś Alphą ?-zapytałam
Syriusz?
Od Syriusza Cd Jak tu trafiłem?
-Witaj możesz mi powiedzieć gdzie jestem no i jak tu trafiłem.
-A przy okazji jestem Syriusz kiedyś byłem Alphą takiej jednej watahy.
Midnight dokończ.
-A przy okazji jestem Syriusz kiedyś byłem Alphą takiej jednej watahy.
Midnight dokończ.
niedziela, 10 listopada 2013
Gratulacje!
Gratulacje dla Bethy Saphiry i jej przyszłego partnera, którzy zostali rodzicami!
Charlotte, Valxy, Mortify i Kieł
Charlotte, Valxy, Mortify i Kieł
Imiona Od Saphiry
-Nie wiem pomyślalam by nazwać he Charlotte, Valixy, Infus I Mortify-rzekłam z uśmiechem.
Fair?
Fair kończy:
-Tak ale, podoba mi się Kieł może być?- zapytałem.
Saphira?
Saphira kończy:
-Tak fajne imię -odpowiedziałam.
Fair?
Fair kończy:
-Tak ale, podoba mi się Kieł może być?- zapytałem.
Saphira?
Saphira kończy:
-Tak fajne imię -odpowiedziałam.
Od Faira Zaręczyny i Poród
Stałem zaskoczony .
Po chwili jednak się otrząsnołem i odpowiedziałem- Tak! To jak z imionami?
Saphira?
Zaręczyny i poród Od Saphiry
Chciałam mu odpowiedzieć.
Nie czulam sie dobrze,bylam w jaskini, a kolo mnie Midnight.Nagle zaczal mnie okropnie bolec brzuch. Po chwili pod moimi nogami pojawily sie 3 szczeniaki.Nagle pojawil sie 4!
Byly przesliczne!
Poplakalam sie ze szczescia...
Zaskoczylo mnie to co powiedzial Fair.Kolo mnie byly szczniaki.Podeszlam do niego I przytulilam go mowiac:
-Oczywiscie, a zostaniesz zastepczym ojcem dla dzieci-zapytalam,ale bylam bardzo szczesliwa...
Fair?
Nie czulam sie dobrze,bylam w jaskini, a kolo mnie Midnight.Nagle zaczal mnie okropnie bolec brzuch. Po chwili pod moimi nogami pojawily sie 3 szczeniaki.Nagle pojawil sie 4!
Byly przesliczne!
Poplakalam sie ze szczescia...
Zaskoczylo mnie to co powiedzial Fair.Kolo mnie byly szczniaki.Podeszlam do niego I przytulilam go mowiac:
-Oczywiscie, a zostaniesz zastepczym ojcem dla dzieci-zapytalam,ale bylam bardzo szczesliwa...
Fair?
Zakochany Od Faira
Chodziłem po lesie i rozmyślałem jak powiedzieć Saphirze......
Postanowiłem iść do niej była w swojej jaskini ale najpierw coś załatwiłem i pobiegłem do niej.
Siedziały razem z Midnight w jaskini podszedłem do niej i powiedziałem:
-Eeee..... Saphiro ja.......- nie mogłem wyksztusić ale, wziołem się w garść- Saphiro ja.... kocham cię czy zostaniesz moją partnerką?-zapytałem nie śmiało.
Saphira?
Postanowiłem iść do niej była w swojej jaskini ale najpierw coś załatwiłem i pobiegłem do niej.
Siedziały razem z Midnight w jaskini podszedłem do niej i powiedziałem:
-Eeee..... Saphiro ja.......- nie mogłem wyksztusić ale, wziołem się w garść- Saphiro ja.... kocham cię czy zostaniesz moją partnerką?-zapytałem nie śmiało.
Saphira?
Od Faira Przybycie
Przepraszam że tak późno.
Nigdy nie miałem szczęścia.
jak byłem mały rodzice przenosili nas i zapomnieli o mnie znalazła mnie pewna brązowa wilczyca Kira.
Ale niestety ją zastrzelili kazała mi wtedy uciekać póżniej...... wolę nie mówić co było.
Ale powiem tyle że ma doczynienia z ludźmi.
uciekłam od nich i tu trafiłem.....
Ciąża Od Midnight
-Nie ważne teraz jesteś bezpieczna- przytuliłam siostrę.
-A jakby tu przyszedł to sama go załatwię-powiedziałam.
Saphira?
-A jakby tu przyszedł to sama go załatwię-powiedziałam.
Saphira?
Ciąża Od Saphiry
-Nie chcesz wiedzieć...nie ważne,ważne jest to ze maluchy nie będą znały swego ojca,go Jak tak Serio chcesz wiedzieć to Szpon...On się nade mną znęcał w poprzednim stadzie...-rzekłam ze smutnymi wspomnieniami.
Midnight?
Zaskoczenie C.D. Od Midnight
-Że co ?- ździwiłam się szczęka opadła mi prawie na ziemię.
-To gratuluję siostro ale z kim?- zapytałam ciekawa?
Saphira?
-To gratuluję siostro ale z kim?- zapytałam ciekawa?
Saphira?
Od Saphiry Zaskoczenie
-Oczywiście,że tak!-powiedziałam radośnie do siostry.Po chwili dodałam:
-Midnight,ja nie wiem czy wiesz,ale ja jestem....No w ciąży...-powiedziałam smutno..
Midnight?
-Midnight,ja nie wiem czy wiesz,ale ja jestem....No w ciąży...-powiedziałam smutno..
Midnight?
Od Syriusza Jak tu trafiłem? C.D. Od Midnight
Chodziłam po terytorium gdy zauważyłam leżącego czarnego wilka (nie zwracajcie uwagi na strzałę)
Był cały w krwi. Postanowiłam go zanieść do jaskini. W jaskini opatrzyłam go razem z Saphirą i Alis.
Siedziałam tam kilka godzin i w końcu się obudził.
-Cześć!-powiedziałam
....
Syriusz?
Siedziałam tam kilka godzin i w końcu się obudził.
-Cześć!-powiedziałam
....
Syriusz?
Od Syriusza Jak tu trafiłem?
Kiedyś byłem generałem i Alphą. Jednak chcieli mnie się pozbyć. Cztery wilki zaatakowały mnie i prawie zabiły. Starałem się odejść od terytorium mojej watahy i udało mi się wkrótce dotarłem do terytorium innej watahy. Moje rany bardzo krwawiły i nie widziałem na jedno oko. W końcu upływ krwi zrobił swoje straciłem przytomność.
Midnight dokończ.
Midnight dokończ.
Zakochana Saphira C.D. Od Midnight
-Cześć !-szepnęłam do Saphiry.
-Cześć!- odpowiedziała.
-Musze z tobą pogadać-powiedziałam-chodź!
Stałyśmy przed jaskinią.
-Wiesz.... nie wiem czy wam się uda....-powiedziałam smutno- jego często nie ma bo patroluje całe terytorium i poluje.
Saphira zesmutniała.
-Ale wiesz spróbuje czy coś się da zrobić-pocieszyłam ją.
-A właśnie chcesz zostać Bethą?- zapytałam.
Saphira?
-Cześć!- odpowiedziała.
-Musze z tobą pogadać-powiedziałam-chodź!
Stałyśmy przed jaskinią.
-Wiesz.... nie wiem czy wam się uda....-powiedziałam smutno- jego często nie ma bo patroluje całe terytorium i poluje.
Saphira zesmutniała.
-Ale wiesz spróbuje czy coś się da zrobić-pocieszyłam ją.
-A właśnie chcesz zostać Bethą?- zapytałam.
Saphira?
Zakochana Saphira C.D.Od Saphiry
-Cicho być Midnight-szepnęłam wściekła na siostrę i odwróciłam się w stronę Fair'a.
Leżałam na kamieniu i go obserwowałam.
Midnight?
Leżałam na kamieniu i go obserwowałam.
Midnight?
sobota, 9 listopada 2013
Sugar nie ufa Nightowi
... zobaczyłam za sobą tego SZPIEGA.... odruchowo skoczyłam w tył i...... wpadłam prosto do rzeczki.
Poczułam się strasznie upokorzona...Spojrzałam w górę... na skarpie stał ten wilk...
Wstałam próbując zachować dumę,i szybkim krokiem chciałam stamtąd odejść,potem coś tam do mnie powiedział (przedstawił się i zapytał czy uważam że jest szpiegiem).
<rzuciłam się na niego>
-Słuchaj! nie interesuje mnie... jak masz na imię.... wiem po co tu jesteś-wykrzyczałam mu to w ,,twarz".
Stanął jak wryty...nie wiedział co odpowiedzieć.
Poszłam stamtąd ,przypominając sobie o tym upokorzeniu...całą sierść miałam mokrą.
Udałam się na dłuuuugi spacer żeby mi sierść wyschła,pomyśleć co by się stało gdyby wataha to zauważyła... od razu zaczęły by się pytania ,,jak?gdzie?kiedy?" a na to nie miałam ochoty.
Wieczorem wróciłam do watahy, i on tam leżał -.- . miałam go już serdecznie dość..postanowiłam że prześpię się na zewnątrz.Rano ujrzałam Go przed sobą.....
Poczułam się strasznie upokorzona...Spojrzałam w górę... na skarpie stał ten wilk...
Wstałam próbując zachować dumę,i szybkim krokiem chciałam stamtąd odejść,potem coś tam do mnie powiedział (przedstawił się i zapytał czy uważam że jest szpiegiem).
<rzuciłam się na niego>
-Słuchaj! nie interesuje mnie... jak masz na imię.... wiem po co tu jesteś-wykrzyczałam mu to w ,,twarz".
Stanął jak wryty...nie wiedział co odpowiedzieć.
Poszłam stamtąd ,przypominając sobie o tym upokorzeniu...całą sierść miałam mokrą.
Udałam się na dłuuuugi spacer żeby mi sierść wyschła,pomyśleć co by się stało gdyby wataha to zauważyła... od razu zaczęły by się pytania ,,jak?gdzie?kiedy?" a na to nie miałam ochoty.
Wieczorem wróciłam do watahy, i on tam leżał -.- . miałam go już serdecznie dość..postanowiłam że prześpię się na zewnątrz.Rano ujrzałam Go przed sobą.....
Od Nighta
-Cześć! Przepraszam za wczoraj może zaczniemy od nowa ?
-Cześć jestem Night a, ty?-zapytałem
niedziela, 3 listopada 2013
Zakochana Saphira C.D. Od Midnight
-Oj co ja tu widzę?- zapytałam podchodząc do siostry.
-O co ci chodzi ?- zapytała
-A tylko o to ..... że, się zakochałaś-powiedziałam.
-Ciszej bo usłysz powiedziała
-A kto taki czyżby Fair?- zapytałam cicho
Saphira?
-O co ci chodzi ?- zapytała
-A tylko o to ..... że, się zakochałaś-powiedziałam.
-Ciszej bo usłysz powiedziała
-A kto taki czyżby Fair?- zapytałam cicho
Saphira?
Zakochana Saphira Od Saphiry
-Tak!Midnight to ty?-skakałam z radości i przytuliłam siostrę.
Minęły dwa miesiące,a ja zakochałam się w Fairze. Jest taki waleczny i odważny.
,,Dlaczego nie mogę z nim być?"-zastanawiałam się patrząc na niego gdyż go kochałam...
Midnight ?
Minęły dwa miesiące,a ja zakochałam się w Fairze. Jest taki waleczny i odważny.
,,Dlaczego nie mogę z nim być?"-zastanawiałam się patrząc na niego gdyż go kochałam...
Midnight ?
piątek, 1 listopada 2013
Od Night'a
-Cześć -poatrzyłem na czrno-czerwoną wilczycę.
-Wyglądam na szpiega?-zapytałem (nie drwiąco)
Sugar?
-Wyglądam na szpiega?-zapytałem (nie drwiąco)
Sugar?
Historia Sugar cz.5
Minęło już trochę czasu,spodobało mi się tam.Pewnego razu wybrałam się na samotny spacer biegiem rzeki.... zaczęłam biec czułam się taka wolna....niezależna. W pewnej chwili przystałam,zauważyłam z dala jakiegoś nowego wilka.Nie wiedziałam kim on jest.Stwierdziłam że może być to szpieg (ach ta moja fantazja) Pobiegłam do Alphy.
-Zauważyłam szpiega -powiedziałam całkiem poważnie ... nagle wszyscy wybuchnęli śmiechem
-To nowy członek...ma na imię Night-powiedziała alpha
-Nie,ja wiem że to jest szpieg-i odeszłam obrażona.
Znowu szłam brzegiem rzeki, i znów go zauważyłam,postanowiłam go śledzić aby mieć swój ,,dowód",
weszłam na wzniesienie nad rzeczką,nagle straciłam go z oczu,poczułam że ktoś mnie obserwuje...
odwróciłam się i.....
-Zauważyłam szpiega -powiedziałam całkiem poważnie ... nagle wszyscy wybuchnęli śmiechem
-To nowy członek...ma na imię Night-powiedziała alpha
-Nie,ja wiem że to jest szpieg-i odeszłam obrażona.
Znowu szłam brzegiem rzeki, i znów go zauważyłam,postanowiłam go śledzić aby mieć swój ,,dowód",
weszłam na wzniesienie nad rzeczką,nagle straciłam go z oczu,poczułam że ktoś mnie obserwuje...
odwróciłam się i.....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)