-Dzięki Midnight- Powiedziałem a Jorat się wtrącił:
-On już taki jest. Był dobrym alfa kiedyś teraz też bedzie. Mam już swoje lata ale wiem co mówię. Wiesz znam jego ojca i on jest taki sam jak on. Gwarantuje Ci że będzie wspaniałym Alfą i dobrym mężem.
Midnight:
-Może..-zaśmiałąm się na żarty-ok to wymyślmy jakiś plan.
Syriusz?
czwartek, 12 grudnia 2013
środa, 11 grudnia 2013
Liana Jak tu trafiłam?
Kiedy mój brat pozornie zginął bardzo za nim tęskniłam. Zmuszono mnie do zostania partnerką Rowera. Kilka dni temu zauważyłam że jestem z nim w ciąży! Usłyszałam że mój brat żyje. Uciekłam i szukałam brata. W końcu go znalazłam i tu trafiłam.
wtorek, 10 grudnia 2013
Przyjaciel
Pobiegłem od razu i biegłem tak kilka godzin. Nagle zobaczyłem mojego przyjaciela. -Jorat!- Krzyknąłem. -Syriusz ty żyjesz!- Krzyknął.
-Tak i przyszedłem prosić Cię o pomoc.
-Jasne proś o co chcesz.
-Mam nową watahe i mamy wrogów między innymi Aro pomożesz? -Jasne choćmy do was wezwę tylko watahe i biegniemy.- Powiedział i zawył. Po chwili wszyscy sie pojawili. Pobieglismy w drogę powrotną i po kilku godzinach byliśmyb na miejscu.
-Midnight! Przyprowadziłem ich. Pomoże nam!
Midnight:
-To świetnie!
- Dobrą będziesz Alfą!-powiedziałam z uśmiechem do Syriusza.
-Cześć! Jestem Midnight pomożecie więc nam?
Syriusz?
-Tak i przyszedłem prosić Cię o pomoc.
-Jasne proś o co chcesz.
-Mam nową watahe i mamy wrogów między innymi Aro pomożesz? -Jasne choćmy do was wezwę tylko watahe i biegniemy.- Powiedział i zawył. Po chwili wszyscy sie pojawili. Pobieglismy w drogę powrotną i po kilku godzinach byliśmyb na miejscu.
-Midnight! Przyprowadziłem ich. Pomoże nam!
Midnight:
-To świetnie!
- Dobrą będziesz Alfą!-powiedziałam z uśmiechem do Syriusza.
-Cześć! Jestem Midnight pomożecie więc nam?
Syriusz?
Wróg C.D.
-Ja też będę walczył do ostatniej kropli krwi. Raz już chciał sie mnie pozbyć tgeraz pora na rewanż. Midnight! Miałem kiedys przyjaciela który miał silna wartahę co ty na to abym go poszukał i prosił o pomoc?
Midnight:
-Tak to dobry pomysł!-powiedziałam z entuzjazmem.
Syriusz:
-Dobrze to mogę już wyruszyć?
Midnight:
-Tak tylko uważaj na siebie!-powiedziałam.
Midnight:
-Tak to dobry pomysł!-powiedziałam z entuzjazmem.
Syriusz:
-Dobrze to mogę już wyruszyć?
Midnight:
-Tak tylko uważaj na siebie!-powiedziałam.
Wróg
Syriusz:
Chodziłem po lesie kiedy poczułem zapach który mnie nie ucieszył.
To był zapach którego nie czułem od kąd tu trafiłem. Pobiegłem w jego stronę a po chwili zobaczyłem moje przekleństwo.
-Czego tu szukasz Aro!?- Krzyknąłem.
-Ty żyjesz?! Jak to możliwe!?- Wykrzyknął. --Tak i czuję się dobrze. Ty zakało.- Krzyknąłem i żuciłem sie na niego.
Uderzyłem kilka razy i dośc mocno go zraniłem ale on minie też. Przegoniłem go i pobiegłem do Midnight.
-Midnight!-Krzyknąłem kiedy ją zobaczyłem- Wiem że Ci nie powiedziałem co się stało w mojej starej watasze. Ale teraz to samo grozi tu. Przyszedł Aro ten który kazał mnie zabić. Chce naszego terytorium!
Midnight:
-Po moim trupie!-krzyknęłam.
-Wżyciu do nie oddam! Jest tu moja siostra, ty i nasi przyjaciele będę walczyć o nasze tereny!-powiedziałam stanowczo.
Syriusz?
Chodziłem po lesie kiedy poczułem zapach który mnie nie ucieszył.
To był zapach którego nie czułem od kąd tu trafiłem. Pobiegłem w jego stronę a po chwili zobaczyłem moje przekleństwo.
-Czego tu szukasz Aro!?- Krzyknąłem.
-Ty żyjesz?! Jak to możliwe!?- Wykrzyknął. --Tak i czuję się dobrze. Ty zakało.- Krzyknąłem i żuciłem sie na niego.
Uderzyłem kilka razy i dośc mocno go zraniłem ale on minie też. Przegoniłem go i pobiegłem do Midnight.
-Midnight!-Krzyknąłem kiedy ją zobaczyłem- Wiem że Ci nie powiedziałem co się stało w mojej starej watasze. Ale teraz to samo grozi tu. Przyszedł Aro ten który kazał mnie zabić. Chce naszego terytorium!
Midnight:
-Po moim trupie!-krzyknęłam.
-Wżyciu do nie oddam! Jest tu moja siostra, ty i nasi przyjaciele będę walczyć o nasze tereny!-powiedziałam stanowczo.
Syriusz?
Co zrobić?
Syriusz:
Wszedłem do jaskini i zobaczyłem Midnight jak się nad czymś zastanawiała.
-Czy coś Cię martwi kochanie?- Zapytałem .
Midnight:
-Tak moja najgorsza rywalka jest na naszym terytorium!- zasmuciłam się.
Syriusz?
Wszedłem do jaskini i zobaczyłem Midnight jak się nad czymś zastanawiała.
-Czy coś Cię martwi kochanie?- Zapytałem .
Midnight:
-Tak moja najgorsza rywalka jest na naszym terytorium!- zasmuciłam się.
Syriusz?
Poszukiwania Mire Cd
Byłam z maluszkami w jaskini.Dwa metry dalej siedział Fair i trzymał wartę.Czułam,że dzieje się coś niedobrego...Postanowiłam poprosić Faira by na chwilkę zajął się młodymi.Rzekłam więc: -Hej,kochanie.Zająłbyś się maluchami?Muszę coś sprawdzić... -Tak,oczywiście.-odpowiedział.Po chwili wyszłam z jaskini i rzuciłam się w pogoń.Chwilę potem zauważyłam Midnight przed jaskinią...Poczułam zapach Mire i co najgorsze...: -Szpon!-krzyknęłam przerażona,a Midnight to usłyszała...
Midnight:
-O Saphira czujesz go?-zapytałam-pewnie są już blisko.
-Saphira idź do dzieci! -Powiedziałam i znowu nie wiedziałam co robić.
???
Midnight:
-O Saphira czujesz go?-zapytałam-pewnie są już blisko.
-Saphira idź do dzieci! -Powiedziałam i znowu nie wiedziałam co robić.
???
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Poszukiwanie Mire
Pobiegłam do lasu szukając Mire i po godzinie szukania poczułam jej zapach .
Gdy była blisko zaczęłam się skradać i zobaczyłam coś co zainteresowało by Saphire.
Mianowicie Mire miała partnera Szpona czyli wilka z którym Saphira miała pierwsze szczenięta.
Słyszałam ich rozmowe :
-Kochana chcesz ich zaatakować a jesteśmy tylko we dwójkę.
-No wiem musimy sobie załatwić więcej towarzyszy-i pobiegli w las.
Pobiegłam do jaskini zastanawiając się ale, i martwiąc.
Ktoś coś powie???
Gdy była blisko zaczęłam się skradać i zobaczyłam coś co zainteresowało by Saphire.
Mianowicie Mire miała partnera Szpona czyli wilka z którym Saphira miała pierwsze szczenięta.
Słyszałam ich rozmowe :
-Kochana chcesz ich zaatakować a jesteśmy tylko we dwójkę.
-No wiem musimy sobie załatwić więcej towarzyszy-i pobiegli w las.
Pobiegłam do jaskini zastanawiając się ale, i martwiąc.
Ktoś coś powie???
Zła i dobra wiadomość C.D.
-Tak...Tylko...Boję się,że...Ona no wiesz... Napadnie ze swoimi wspólnikami na nasze stado i...Co najgorsze zrobi dzieciom krzywdę...-powiedziałam z tą straszną myślą...
Midnight:
-No tak ale, wiesz widziałam ją samą, ale wiesz pujde to sprawdzić!-powiedziałam stanowczo.
Midnight:
-No tak ale, wiesz widziałam ją samą, ale wiesz pujde to sprawdzić!-powiedziałam stanowczo.
niedziela, 8 grudnia 2013
Zła i dobra wiadomość
Oglądałam widok ze skały. Nagle przybiegła do mnie Midnight krzycząc:
-Saphira!-na ten widok ze zdziwienia spytałam:
-Midnight,spokojnie! Co się stało? I czemu tak krzyczysz?
Midnight:
-Widziałam..... Mire!-powiedziałam.
-A o jednym ci zapomniałam powiedzieć...-zasmuciłam się.
-Co?-zapytała.
-To ona...zabiła naszych rodziców... musimy się jej z tąd pozbyć!-powiedziałam ale nagle....
Saphira:
Źle się poczułam. Nagle wszedł Fair i zobaczył,że się źle czuję...Po chwili bólu i cierpienia ku mnie ukazały się trzy słodkie maleństwa.
-Są piękne...-powiedziałam z uśmiechem patrząc na malce.
Midnight:
-W końcu jakaś dobra wiadomość!- pocieszyłam się na chwilę.
Saphira?
-Saphira!-na ten widok ze zdziwienia spytałam:
-Midnight,spokojnie! Co się stało? I czemu tak krzyczysz?
Midnight:
-Widziałam..... Mire!-powiedziałam.
-A o jednym ci zapomniałam powiedzieć...-zasmuciłam się.
-Co?-zapytała.
-To ona...zabiła naszych rodziców... musimy się jej z tąd pozbyć!-powiedziałam ale nagle....
Saphira:
Źle się poczułam. Nagle wszedł Fair i zobaczył,że się źle czuję...Po chwili bólu i cierpienia ku mnie ukazały się trzy słodkie maleństwa.
-Są piękne...-powiedziałam z uśmiechem patrząc na malce.
Midnight:
-W końcu jakaś dobra wiadomość!- pocieszyłam się na chwilę.
Saphira?
sobota, 7 grudnia 2013
Tylko nie to! Od Midnight
Chodziłam po lesie patrolując terytorium, gdy nagle poczułam zapach..... znajomy zapach.
-O nie!-pomyślałam.
-To nie może być ona!
Pobiegłam szybko na wzgórze i schowałam się z skałą i zobaczyłam:
-Nie! Mire....!-szepnęłam.
Nienawidziłam jej przez nią prawie mnie zabili w poprzedniej watasze.
-Musze coś wymyślić.... wiem! Pogadam z Saphirą to jej też dotyczy!-pomyślałam i pobiegłam do jej jaskini:
-Saphira!-krzyknęłam zdyszana.
Saphira?
-O nie!-pomyślałam.
-To nie może być ona!
Pobiegłam szybko na wzgórze i schowałam się z skałą i zobaczyłam:
-Nie! Mire....!-szepnęłam.
Nienawidziłam jej przez nią prawie mnie zabili w poprzedniej watasze.
-Musze coś wymyślić.... wiem! Pogadam z Saphirą to jej też dotyczy!-pomyślałam i pobiegłam do jej jaskini:
-Saphira!-krzyknęłam zdyszana.
Saphira?
piątek, 6 grudnia 2013
Ciąża C.D. Od Faira i Saphiry
Podniosłam głowę. Nie mogłam uwierzyć. Popatrzałam na niego i rzekłam:
-Naprawdę? Myślałam,że nie chcesz mieć już więcej młodych...-rzekłam z uśmiechem a za razem z entuzjazmem.
Fair:
-A dlaczego tak myślałaś?- chyciłem ją za łapy.
-Może nasze nastolatki pomogą nam przy nich-uśmiechnąłem się.
Saphira?
-Naprawdę? Myślałam,że nie chcesz mieć już więcej młodych...-rzekłam z uśmiechem a za razem z entuzjazmem.
Fair:
-A dlaczego tak myślałaś?- chyciłem ją za łapy.
-Może nasze nastolatki pomogą nam przy nich-uśmiechnąłem się.
Saphira?
środa, 4 grudnia 2013
Już nie szczeniaki!
Uwaga!
Dzieci Saphiry :
Charlotte,
Mortify,
Valixy,
Kieł,
Ifus.
mają już rok! (u nas do 2 lat rosną w 2 miesiące później już zwyczajni)
Tym samym są w zakładce Wilki
Dzieci Saphiry :
Charlotte,
Mortify,
Valixy,
Kieł,
Ifus.
mają już rok! (u nas do 2 lat rosną w 2 miesiące później już zwyczajni)
Tym samym są w zakładce Wilki
wtorek, 3 grudnia 2013
Ciąża Od Saphiry i Faira
Cieszyłam się,że jestem w ciąży i będę miała maleństwa więc postanowiłam powiedzieć to w końcu Fairowi.Podeszłam więc do niego i rzekłam:
-Fair...Chciałam się zapytać czy...Nie chciałbyś zostać ojcem,bo jestem z tobą w ciąży...?-powiedziałam
Fair:
-Naprawdę?!-szczęka mi opadła.
-Będę ojcem!-pomyślałem.
-Super!!!-cieszyłem się.
Saphira?
Fair:
-Naprawdę?!-szczęka mi opadła.
-Będę ojcem!-pomyślałem.
-Super!!!-cieszyłem się.
Saphira?
Ciąża Od Saphiry i Midnight
Saphira:
-Wiesz co?Może powiem mu to teraz?Będę to przynajmniej miała już za sobą...-rzekłam ściśle
Midnight:
-Tak ale może najpierw sprawdźmy ile do porodu u Nyingine?-zapytałam.
Saphira:
-Dobrze...-i poszłam za siostrą...
Midnight:
Po kilku minutach byłyśmy u Nyingine okazało się że, Saphira za 5 dni urodzi 3 szczeniaki!
-Wiesz co?Może powiem mu to teraz?Będę to przynajmniej miała już za sobą...-rzekłam ściśle
Midnight:
-Tak ale może najpierw sprawdźmy ile do porodu u Nyingine?-zapytałam.
Saphira:
-Dobrze...-i poszłam za siostrą...
Midnight:
Po kilku minutach byłyśmy u Nyingine okazało się że, Saphira za 5 dni urodzi 3 szczeniaki!
Od Saphiry i Midnight Czy on chce?
-Nie wiem,bo boję się,że wyjdę na idiotkę,Midnight...-powiedziałam ze spuszczoną głową...
Midnight:
-Jak to co ci może powiedzieć jak już małe są w drodze? Napewno się ucieszy- powiedziałam.
Saphira:
-Masz rację...Ale to nie takie łatwe...-powiedziałam
Midnight:
-Eee... nie bój się napewno będzie dobrze-pocieszałam siostre.
Saphira
Midnight:
-Jak to co ci może powiedzieć jak już małe są w drodze? Napewno się ucieszy- powiedziałam.
Saphira:
-Masz rację...Ale to nie takie łatwe...-powiedziałam
Midnight:
-Eee... nie bój się napewno będzie dobrze-pocieszałam siostre.
Saphira
Od Saphiry i Midnight Czy on chce?
Mnie i Fairowi było razem dobrze. Po ślubie,z dziećmi. Tej nocy leżałam kol Faira."Skoro jesteśmy małżeństwem...
Pewnie Fair jak i ja,chcemy mieć razem szczeniaki."-pomyślałam-"Następnego dnia go spytam..."-i poszłam spać,lecz to pytanie:
-"Czy on chce?"-nie dawało mi spokoju...Bałam się,że wyjdę na idiotkę ale postanowiłam sprubować...Wtuliłam się w Faira i zasnęłam.Następnego dnia,w południe przyszedł na to czas...Nagle zabolał mnie brzuch...Zignorowałam to...potem nasępne i następne...
Midnight:
Zobaczyłam Saphire coś było nie tak zabrałam ją do jaskini...
Po czym poszłam po wodę dla niej i jak wróciłam miałam kawałek kory z wodą (we wnątrz kory) w pysku.
Saphira wyglądała na szczęśliwą......
Saphira:
Pewnie Fair jak i ja,chcemy mieć razem szczeniaki."-pomyślałam-"Następnego dnia go spytam..."-i poszłam spać,lecz to pytanie:
-"Czy on chce?"-nie dawało mi spokoju...Bałam się,że wyjdę na idiotkę ale postanowiłam sprubować...Wtuliłam się w Faira i zasnęłam.Następnego dnia,w południe przyszedł na to czas...Nagle zabolał mnie brzuch...Zignorowałam to...potem nasępne i następne...
Midnight:
Zobaczyłam Saphire coś było nie tak zabrałam ją do jaskini...
Po czym poszłam po wodę dla niej i jak wróciłam miałam kawałek kory z wodą (we wnątrz kory) w pysku.
Saphira wyglądała na szczęśliwą......
Saphira:
Nagle mnie olśniło!
Jestem w ciąży!
I to z Fairem!
Byłam szczęśliwa. Gdy zobaczyłam Midnight podbiegłam jej o tym cudownym wydarzeniu powiedzieć:
-Pssst!Midnight!-zawołałam szeptem z ukrycia.
-Midnight!Ja jestem w ciąży!-rzekłam z uśmiechem.
Midnight:
Byłam strasznie zaskoczona aż upuściłam korę i rozlałam wodę.
-Naprawdę?? To ekstra! Ale fair się ucieszy!-Cieszyłyśmy się razem.
-A kiedy mu powiesz?-zapytałam.
Saphira?
Od Midnight C.D. Od Syriusza Zakochałem się!
-Łał-nie wiedziałam co powiedzieć, ale odkąd u nas był coś czułam do niego.
-Tak!!!-powiedziałam z uśmiechem starałam się opanować ale nie wyszło....
Syriusz?
-Tak!!!-powiedziałam z uśmiechem starałam się opanować ale nie wyszło....
Syriusz?
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Od Syriusza Zakochałem się!
Chodziłem i szukałem Midnight kiedy ją zobaczyłem. -Cześć.- Powiedziałem.
- Midnight chciałem Ci coś powiedzieć ja... no... ja Cię kocham. Zostaniesz moją partnerką?
Midnight dokończ.
- Midnight chciałem Ci coś powiedzieć ja... no... ja Cię kocham. Zostaniesz moją partnerką?
Midnight dokończ.
Mack Dołączenie C.D. Od Macka i Midnight
-Oczywiście,bardzo chętnie-powiedziałem wesoło-Dziękuję-dodałem po chwili...
Midnight:
-To świetnie chodź wybierz sobie jaskinię
Mack?
Midnight:
-To świetnie chodź wybierz sobie jaskinię
Mack?
Od Macka C.D. Od Midnight
-No...Goniłem zająca...I natrafiłem na Ciebie-powiedziałem z uśmiechem.Ponieważ nie wiedziałem jak miała na imię spytałem ją:
-Jak masz na imię?
Midnight:
-Jestem Midnight-powiedziałam miło.
-Należysz do jakiejś watahy? Bo... jak chcesz możesz tu zostać-powiedziałam z uśmiechem.
Mack?
Midnight:
-Jestem Midnight-powiedziałam miło.
-Należysz do jakiejś watahy? Bo... jak chcesz możesz tu zostać-powiedziałam z uśmiechem.
Mack?
Dołączenie Od Macka C.D. Od Midnight
-Hej!-przywitałam wilka.
-Kim jesteś?
-Mack-odpowiedział wilk.
Co tu robisz?-zapytałam.
Mack?
-Kim jesteś?
-Mack-odpowiedział wilk.
Co tu robisz?-zapytałam.
Mack?
niedziela, 1 grudnia 2013
Moon Dołączenie
Gdy byłem mały moja matka została zabita przez kłusownika.
Byłem tylko ja i mój ojciec, jednak z latami tata stawał się coraz starszy aż w końcu zmarł...
Gdy straciłem rodziców miałem 2,5 roku. Podróżowałem po lasach i po polanach. W lesie zaatakowały mnie niedźwiedzie miałem już 3 lata postanowiłem uciec bo było ich za dużo i nie miałem szans. Potem gdy, już zacząłem 4 lata natknąłem się na stado jeleni. Upolowałem jednego lecz, z nie nacka drugi powalił mnie swoimi rogami i straciłem przytomność.
Gdy się obudziłem zobaczyłem wilczyce.
Zapytałem się:
-Kim jesteś?.....eeee...gdzie ja jestem?-zapytałem
Midnight:
-Cześć jestem Midnight jesteś w Watasze Tajemniczego Lasu, a ty kim jesteś?-zapytałam.
-Chcesz dołączyć do watahy?-zapytałam
Moon:
-Cześ jestem Moon-odpowiedziałem.
-Tak!!!
Itak dołączyłem do watahy.
Byłem tylko ja i mój ojciec, jednak z latami tata stawał się coraz starszy aż w końcu zmarł...
Gdy straciłem rodziców miałem 2,5 roku. Podróżowałem po lasach i po polanach. W lesie zaatakowały mnie niedźwiedzie miałem już 3 lata postanowiłem uciec bo było ich za dużo i nie miałem szans. Potem gdy, już zacząłem 4 lata natknąłem się na stado jeleni. Upolowałem jednego lecz, z nie nacka drugi powalił mnie swoimi rogami i straciłem przytomność.
Gdy się obudziłem zobaczyłem wilczyce.
Zapytałem się:
-Kim jesteś?.....eeee...gdzie ja jestem?-zapytałem
Midnight:
-Cześć jestem Midnight jesteś w Watasze Tajemniczego Lasu, a ty kim jesteś?-zapytałam.
-Chcesz dołączyć do watahy?-zapytałam
Moon:
-Cześ jestem Moon-odpowiedziałem.
-Tak!!!
Itak dołączyłem do watahy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)