piątek, 17 stycznia 2014

Towarzysze od Saphiry

Saphira:

Szłam dziś na nocny spacer. Nagle poruszyły się krzaki. Warknęłam. Byłam ostrożna. Z krzaków wyszły dziwaczne stworzenia. Nie mam pojęcia co to było, ale nagle usłyszałam od jednego z nich takie słowa: 
-Witaj. To pewnie ty jesteś Saphira. 
-Tak to ja-odpowiedziałam zdziwiona. Czego oni mogli chcieć? 
-Jesteśmy twoimi przyjaciółmi. Ja jestem Colorado. To jest Minerwa, to Sarko, a to Lilly-zaskoczyłam się... 
-Hę?-wydałam dziwny dźwięk 
-Słyszeliśmy, że wasza wataha z tajemniczego lasu ma problemy... Dlatego chcieliśmy wam pomóc, ale głównie tobie.-ciągnął.
-Jesteśmy Feniksami, twoimi towarzyszami.-zakończył. Byłam uradowana.
-Naprawdę?-ucieszyłam się, a one ukłoniły się i odeszły. Skakałam z radości. 
-Tak!-szepnęłam i pobiegłam do Midnight powiedzieć o tym zdarzeniu.

Midnight:

Siedziałam na wysokiej skale i obserwowałam terytorium gdy, usłyszałam z daleka Saphirę więc szybko zleciałam ( chodzi o latanie) ze skały.

-Hej co się dzieje Saphi?
Wszystko mi opowiedziała.
-Tak to świetnie ja też mam towarzyszy może wszyscy będziemy mieć kilku i pokonamy wszystkie zagrożenia.

Saphira?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz