Obudziłam się zmęczona i wyczerpana.Poczułam jak maluchy ssą moje mleko.Popatrzałam na Faira i powiedziałam:
-Jak to zrobiliście,że dotarliście do mnie tak szybko?-zapytałam.Byłam mu i Midnight wdzięczna.
Fair?
Fair kończy:
-Przecież Midnight ma skrzydła poleciała wysoko i widziała cie z daleka-powiedziałem i przytuliłem Saphire.
Po chwili jednak powiedziałem:
- Momencik co z Midnight?!
Saphira?
wtorek, 12 listopada 2013
Niespodzianka Od Midnight i Faira
Rozmawiałam z Fairem był dla mnie dobrym przyjacielem.
Nagle usłyszeliśmy krzyki Saphiry.
-Musimy jej pomóc!-krzykneliśmy razem.
-Poczekaj! zawołam Alis by pilnowała waszych maluchów.
Po chwili byliśmy na na miejscu.
Fair skoczył w stronę Saphiry i wzioł ją i malucha na plecy.
-Uciekaj!-krzyknęłam.
-Poradzę sobie!-krzyknęłam bijąc się z kojotami. Było ich aż 15! Skąd ich się tyle wzięło?- pomyślałam.
Po kilku minutach były załatwione a ja złamałam łapę i miałam kilka zadrapań.
Na szczęście miałam skrzydła więc poleciałam do jaskini.
Saphira?
Nagle usłyszeliśmy krzyki Saphiry.
-Musimy jej pomóc!-krzykneliśmy razem.
-Poczekaj! zawołam Alis by pilnowała waszych maluchów.
Po chwili byliśmy na na miejscu.
Fair skoczył w stronę Saphiry i wzioł ją i malucha na plecy.
-Uciekaj!-krzyknęłam.
-Poradzę sobie!-krzyknęłam bijąc się z kojotami. Było ich aż 15! Skąd ich się tyle wzięło?- pomyślałam.
Po kilku minutach były załatwione a ja złamałam łapę i miałam kilka zadrapań.
Na szczęście miałam skrzydła więc poleciałam do jaskini.
Saphira?
Niespodzianka Od Saphiry
Był ciepły wieczór.Z uśmiechem i ze świadomością,że jestem z kimś kogo kocham nad życie i że zostałam matką,wyszłam z jaskini.Po chwili poszłam na mały spacer.Nagle zrobiło się trochę zimno.Stanęłam,bo nagle okropnie mnie zaczął boleć brzuch.Upadłam.Z ogromnym bólem i cierpieniem po chwili dowiedziałam się,że pod moimi łapami pojawił się szczeniak podobny do mnie.
Rzekł po chwili: -Mama?-uśmiechnęłam się.
Był taki słodki.Okazało się,że musiałam nie do końca urodzić wszystkie szczeniaki.W tym momencie usłyszałam warczenie.To były szakale!Okrążały mnie mówiąc: -Wreszcie mamy okazję na dobry obiad!-mały bał się tuląc w moje futro.
Zaczęłam wołać: -Ratunku!!!Pomocy!!!
Fair,Midnight?
poniedziałek, 11 listopada 2013
Od Midnight Cd Jak tu trafiłem?
-Jestem Midnight-przedstawiłam się
-Jesteś na terytorium mojej watahy Watahy tajemniczego lasu właśnie w nim jesteśmy-powiedziałam.
-Bez urazy ale, czemu już nie jesteś Alphą ?-zapytałam
Syriusz?
-Jesteś na terytorium mojej watahy Watahy tajemniczego lasu właśnie w nim jesteśmy-powiedziałam.
-Bez urazy ale, czemu już nie jesteś Alphą ?-zapytałam
Syriusz?
Od Syriusza Cd Jak tu trafiłem?
-Witaj możesz mi powiedzieć gdzie jestem no i jak tu trafiłem.
-A przy okazji jestem Syriusz kiedyś byłem Alphą takiej jednej watahy.
Midnight dokończ.
-A przy okazji jestem Syriusz kiedyś byłem Alphą takiej jednej watahy.
Midnight dokończ.
niedziela, 10 listopada 2013
Gratulacje!
Gratulacje dla Bethy Saphiry i jej przyszłego partnera, którzy zostali rodzicami!
Charlotte, Valxy, Mortify i Kieł
Charlotte, Valxy, Mortify i Kieł
Imiona Od Saphiry
-Nie wiem pomyślalam by nazwać he Charlotte, Valixy, Infus I Mortify-rzekłam z uśmiechem.
Fair?
Fair kończy:
-Tak ale, podoba mi się Kieł może być?- zapytałem.
Saphira?
Saphira kończy:
-Tak fajne imię -odpowiedziałam.
Fair?
Fair kończy:
-Tak ale, podoba mi się Kieł może być?- zapytałem.
Saphira?
Saphira kończy:
-Tak fajne imię -odpowiedziałam.
Od Faira Zaręczyny i Poród
Stałem zaskoczony .
Po chwili jednak się otrząsnołem i odpowiedziałem- Tak! To jak z imionami?
Saphira?
Zaręczyny i poród Od Saphiry
Chciałam mu odpowiedzieć.
Nie czulam sie dobrze,bylam w jaskini, a kolo mnie Midnight.Nagle zaczal mnie okropnie bolec brzuch. Po chwili pod moimi nogami pojawily sie 3 szczeniaki.Nagle pojawil sie 4!
Byly przesliczne!
Poplakalam sie ze szczescia...
Zaskoczylo mnie to co powiedzial Fair.Kolo mnie byly szczniaki.Podeszlam do niego I przytulilam go mowiac:
-Oczywiscie, a zostaniesz zastepczym ojcem dla dzieci-zapytalam,ale bylam bardzo szczesliwa...
Fair?
Nie czulam sie dobrze,bylam w jaskini, a kolo mnie Midnight.Nagle zaczal mnie okropnie bolec brzuch. Po chwili pod moimi nogami pojawily sie 3 szczeniaki.Nagle pojawil sie 4!
Byly przesliczne!
Poplakalam sie ze szczescia...
Zaskoczylo mnie to co powiedzial Fair.Kolo mnie byly szczniaki.Podeszlam do niego I przytulilam go mowiac:
-Oczywiscie, a zostaniesz zastepczym ojcem dla dzieci-zapytalam,ale bylam bardzo szczesliwa...
Fair?
Zakochany Od Faira
Chodziłem po lesie i rozmyślałem jak powiedzieć Saphirze......
Postanowiłem iść do niej była w swojej jaskini ale najpierw coś załatwiłem i pobiegłem do niej.
Siedziały razem z Midnight w jaskini podszedłem do niej i powiedziałem:
-Eeee..... Saphiro ja.......- nie mogłem wyksztusić ale, wziołem się w garść- Saphiro ja.... kocham cię czy zostaniesz moją partnerką?-zapytałem nie śmiało.
Saphira?
Postanowiłem iść do niej była w swojej jaskini ale najpierw coś załatwiłem i pobiegłem do niej.
Siedziały razem z Midnight w jaskini podszedłem do niej i powiedziałem:
-Eeee..... Saphiro ja.......- nie mogłem wyksztusić ale, wziołem się w garść- Saphiro ja.... kocham cię czy zostaniesz moją partnerką?-zapytałem nie śmiało.
Saphira?
Od Faira Przybycie
Przepraszam że tak późno.
Nigdy nie miałem szczęścia.
jak byłem mały rodzice przenosili nas i zapomnieli o mnie znalazła mnie pewna brązowa wilczyca Kira.
Ale niestety ją zastrzelili kazała mi wtedy uciekać póżniej...... wolę nie mówić co było.
Ale powiem tyle że ma doczynienia z ludźmi.
uciekłam od nich i tu trafiłem.....
Ciąża Od Midnight
-Nie ważne teraz jesteś bezpieczna- przytuliłam siostrę.
-A jakby tu przyszedł to sama go załatwię-powiedziałam.
Saphira?
-A jakby tu przyszedł to sama go załatwię-powiedziałam.
Saphira?
Ciąża Od Saphiry
-Nie chcesz wiedzieć...nie ważne,ważne jest to ze maluchy nie będą znały swego ojca,go Jak tak Serio chcesz wiedzieć to Szpon...On się nade mną znęcał w poprzednim stadzie...-rzekłam ze smutnymi wspomnieniami.
Midnight?
Zaskoczenie C.D. Od Midnight
-Że co ?- ździwiłam się szczęka opadła mi prawie na ziemię.
-To gratuluję siostro ale z kim?- zapytałam ciekawa?
Saphira?
-To gratuluję siostro ale z kim?- zapytałam ciekawa?
Saphira?
Od Saphiry Zaskoczenie
-Oczywiście,że tak!-powiedziałam radośnie do siostry.Po chwili dodałam:
-Midnight,ja nie wiem czy wiesz,ale ja jestem....No w ciąży...-powiedziałam smutno..
Midnight?
-Midnight,ja nie wiem czy wiesz,ale ja jestem....No w ciąży...-powiedziałam smutno..
Midnight?
Od Syriusza Jak tu trafiłem? C.D. Od Midnight
Chodziłam po terytorium gdy zauważyłam leżącego czarnego wilka (nie zwracajcie uwagi na strzałę)
Był cały w krwi. Postanowiłam go zanieść do jaskini. W jaskini opatrzyłam go razem z Saphirą i Alis.
Siedziałam tam kilka godzin i w końcu się obudził.
-Cześć!-powiedziałam
....
Syriusz?
Siedziałam tam kilka godzin i w końcu się obudził.
-Cześć!-powiedziałam
....
Syriusz?
Od Syriusza Jak tu trafiłem?
Kiedyś byłem generałem i Alphą. Jednak chcieli mnie się pozbyć. Cztery wilki zaatakowały mnie i prawie zabiły. Starałem się odejść od terytorium mojej watahy i udało mi się wkrótce dotarłem do terytorium innej watahy. Moje rany bardzo krwawiły i nie widziałem na jedno oko. W końcu upływ krwi zrobił swoje straciłem przytomność.
Midnight dokończ.
Midnight dokończ.
Zakochana Saphira C.D. Od Midnight
-Cześć !-szepnęłam do Saphiry.
-Cześć!- odpowiedziała.
-Musze z tobą pogadać-powiedziałam-chodź!
Stałyśmy przed jaskinią.
-Wiesz.... nie wiem czy wam się uda....-powiedziałam smutno- jego często nie ma bo patroluje całe terytorium i poluje.
Saphira zesmutniała.
-Ale wiesz spróbuje czy coś się da zrobić-pocieszyłam ją.
-A właśnie chcesz zostać Bethą?- zapytałam.
Saphira?
-Cześć!- odpowiedziała.
-Musze z tobą pogadać-powiedziałam-chodź!
Stałyśmy przed jaskinią.
-Wiesz.... nie wiem czy wam się uda....-powiedziałam smutno- jego często nie ma bo patroluje całe terytorium i poluje.
Saphira zesmutniała.
-Ale wiesz spróbuje czy coś się da zrobić-pocieszyłam ją.
-A właśnie chcesz zostać Bethą?- zapytałam.
Saphira?
Zakochana Saphira C.D.Od Saphiry
-Cicho być Midnight-szepnęłam wściekła na siostrę i odwróciłam się w stronę Fair'a.
Leżałam na kamieniu i go obserwowałam.
Midnight?
Leżałam na kamieniu i go obserwowałam.
Midnight?
sobota, 9 listopada 2013
Sugar nie ufa Nightowi
... zobaczyłam za sobą tego SZPIEGA.... odruchowo skoczyłam w tył i...... wpadłam prosto do rzeczki.
Poczułam się strasznie upokorzona...Spojrzałam w górę... na skarpie stał ten wilk...
Wstałam próbując zachować dumę,i szybkim krokiem chciałam stamtąd odejść,potem coś tam do mnie powiedział (przedstawił się i zapytał czy uważam że jest szpiegiem).
<rzuciłam się na niego>
-Słuchaj! nie interesuje mnie... jak masz na imię.... wiem po co tu jesteś-wykrzyczałam mu to w ,,twarz".
Stanął jak wryty...nie wiedział co odpowiedzieć.
Poszłam stamtąd ,przypominając sobie o tym upokorzeniu...całą sierść miałam mokrą.
Udałam się na dłuuuugi spacer żeby mi sierść wyschła,pomyśleć co by się stało gdyby wataha to zauważyła... od razu zaczęły by się pytania ,,jak?gdzie?kiedy?" a na to nie miałam ochoty.
Wieczorem wróciłam do watahy, i on tam leżał -.- . miałam go już serdecznie dość..postanowiłam że prześpię się na zewnątrz.Rano ujrzałam Go przed sobą.....
Poczułam się strasznie upokorzona...Spojrzałam w górę... na skarpie stał ten wilk...
Wstałam próbując zachować dumę,i szybkim krokiem chciałam stamtąd odejść,potem coś tam do mnie powiedział (przedstawił się i zapytał czy uważam że jest szpiegiem).
<rzuciłam się na niego>
-Słuchaj! nie interesuje mnie... jak masz na imię.... wiem po co tu jesteś-wykrzyczałam mu to w ,,twarz".
Stanął jak wryty...nie wiedział co odpowiedzieć.
Poszłam stamtąd ,przypominając sobie o tym upokorzeniu...całą sierść miałam mokrą.
Udałam się na dłuuuugi spacer żeby mi sierść wyschła,pomyśleć co by się stało gdyby wataha to zauważyła... od razu zaczęły by się pytania ,,jak?gdzie?kiedy?" a na to nie miałam ochoty.
Wieczorem wróciłam do watahy, i on tam leżał -.- . miałam go już serdecznie dość..postanowiłam że prześpię się na zewnątrz.Rano ujrzałam Go przed sobą.....
Od Nighta
-Cześć! Przepraszam za wczoraj może zaczniemy od nowa ?
-Cześć jestem Night a, ty?-zapytałem
niedziela, 3 listopada 2013
Zakochana Saphira C.D. Od Midnight
-Oj co ja tu widzę?- zapytałam podchodząc do siostry.
-O co ci chodzi ?- zapytała
-A tylko o to ..... że, się zakochałaś-powiedziałam.
-Ciszej bo usłysz powiedziała
-A kto taki czyżby Fair?- zapytałam cicho
Saphira?
-O co ci chodzi ?- zapytała
-A tylko o to ..... że, się zakochałaś-powiedziałam.
-Ciszej bo usłysz powiedziała
-A kto taki czyżby Fair?- zapytałam cicho
Saphira?
Zakochana Saphira Od Saphiry
-Tak!Midnight to ty?-skakałam z radości i przytuliłam siostrę.
Minęły dwa miesiące,a ja zakochałam się w Fairze. Jest taki waleczny i odważny.
,,Dlaczego nie mogę z nim być?"-zastanawiałam się patrząc na niego gdyż go kochałam...
Midnight ?
Minęły dwa miesiące,a ja zakochałam się w Fairze. Jest taki waleczny i odważny.
,,Dlaczego nie mogę z nim być?"-zastanawiałam się patrząc na niego gdyż go kochałam...
Midnight ?
piątek, 1 listopada 2013
Od Night'a
-Cześć -poatrzyłem na czrno-czerwoną wilczycę.
-Wyglądam na szpiega?-zapytałem (nie drwiąco)
Sugar?
-Wyglądam na szpiega?-zapytałem (nie drwiąco)
Sugar?
Historia Sugar cz.5
Minęło już trochę czasu,spodobało mi się tam.Pewnego razu wybrałam się na samotny spacer biegiem rzeki.... zaczęłam biec czułam się taka wolna....niezależna. W pewnej chwili przystałam,zauważyłam z dala jakiegoś nowego wilka.Nie wiedziałam kim on jest.Stwierdziłam że może być to szpieg (ach ta moja fantazja) Pobiegłam do Alphy.
-Zauważyłam szpiega -powiedziałam całkiem poważnie ... nagle wszyscy wybuchnęli śmiechem
-To nowy członek...ma na imię Night-powiedziała alpha
-Nie,ja wiem że to jest szpieg-i odeszłam obrażona.
Znowu szłam brzegiem rzeki, i znów go zauważyłam,postanowiłam go śledzić aby mieć swój ,,dowód",
weszłam na wzniesienie nad rzeczką,nagle straciłam go z oczu,poczułam że ktoś mnie obserwuje...
odwróciłam się i.....
-Zauważyłam szpiega -powiedziałam całkiem poważnie ... nagle wszyscy wybuchnęli śmiechem
-To nowy członek...ma na imię Night-powiedziała alpha
-Nie,ja wiem że to jest szpieg-i odeszłam obrażona.
Znowu szłam brzegiem rzeki, i znów go zauważyłam,postanowiłam go śledzić aby mieć swój ,,dowód",
weszłam na wzniesienie nad rzeczką,nagle straciłam go z oczu,poczułam że ktoś mnie obserwuje...
odwróciłam się i.....
Subskrybuj:
Posty (Atom)