poniedziałek, 28 października 2013

Saphira dołączenie

Szłam sobie spokojnie na codzienny spacer.Nagle zauważyłam czarne chmury
-"Burza!"-pomyślałam i szukałam bliskiej kryjówki.Gdy tak biegłam zauważyłam człowieka,który we mnie strzelił.Upadłam...Straciłam przytomność.Po jakimś czasie obudziłam się z bandażem tam gdzie mnie trafił człowiek...Popatrzałam przed siebie...Nade mną stała szara wilczyca i brązowo-czarno-beżowy wilk...Spojrzałam na nich.Byli zmartwieni...Chyba...Położyłam się spać.Byłam za słaba,by wstać.
Midnight?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz