Moja historia rozpoczyna się w miejscu gdzie dzień nigdy nie nastaje,a każda sekunda może być twoją ostatnią.
Usłyszałam kroki,znałam ten dzwięk. Po chwili poczułam silny ucisk wokół szyi,wiedziałam gdzie mnie prowadzą.
W końcu wyszłam na arenę.... a na niej stał ON.
Chwycił mnie za kark,nie mogłam się ruszyć,musiałam czekać ...
rzucił mną o kraty.... ach ten dzwięk,jak ja go nienawidzę... wokoło tylko wołania ,krzyki i obstawiania PSA.
Miałam tego już serdecznie dość.... i nagle stało się coś dziwnego... moje oczy i ogon rozbłysły,
byłam żądna zemsty...... i KRWI!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz