czwartek, 12 grudnia 2013

Porwanie Od Saphiry

Biegłam do dzieci jak kazała Midnight.Już byłam niedaleko jaskini.Nagle z krzaków wyskoczył Szpon.Nie zdążyłam nic powiedzieć...Uderzył mnie czymś w głowę i straciłam przytomność...
Obudziłam się w klatce.Głowa mnie bolała,widziałam Mire,Szpona,Bloodspilla
Nevadę i Maddie...Nagle Szpon się odezwał: -O,śpiąca królewna wstała...-rzekł drwiąco,a ja mu ze wściekłości krzyknęłam: -Nie ujdzie wam to na sucho! -Już uszło...-rzekła Mire.Po chwili opowiedzieli mi cały plan: -Porwanie było proste.To pułapka...
Ty jesteś przynętą...Przyjdą cię ratować,więc wataha przestanie istnieć!-powiedziała Nevada.Maddie wrzuciła mi trochę mięsa do środka i rzekła: -Masz!Żebyś nam tu nie zdechła... -Nie tknę się tego!-powiedziałam stanowczo...
Midnight? Fair? Syriusz?

Wróg C.D.

 -Dzięki  Midnight- Powiedziałem  a Jorat  się  wtrącił:                                                           
 -On  już  taki  jest.  Był  dobrym  alfa  kiedyś  teraz  też bedzie.  Mam  już  swoje  lata ale  wiem  co  mówię.  Wiesz   znam jego  ojca  i  on  jest  taki  sam  jak  on.   Gwarantuje  Ci  że  będzie  wspaniałym  Alfą  i  dobrym mężem.                                         


  Midnight:


-Może..-zaśmiałąm się na żarty-ok to wymyślmy jakiś plan.

Syriusz?

środa, 11 grudnia 2013

Liana Jak tu trafiłam?

Kiedy mój brat pozornie zginął bardzo za nim tęskniłam. Zmuszono mnie do zostania partnerką Rowera. Kilka dni temu zauważyłam że jestem z nim w ciąży! Usłyszałam że mój brat żyje. Uciekłam i szukałam brata. W końcu go znalazłam i tu trafiłam.
Witamy nową wilczyce Liana!

wtorek, 10 grudnia 2013

Przyjaciel

 Pobiegłem  od  razu  i  biegłem  tak  kilka godzin.  Nagle  zobaczyłem  mojego  przyjaciela.         -Jorat!- Krzyknąłem.                                                                                                                   -Syriusz  ty  żyjesz!-  Krzyknął.                                                                                          
 -Tak  i  przyszedłem  prosić  Cię  o  pomoc.                                                                            
-Jasne  proś  o  co  chcesz.                                                                                                 
 -Mam  nową  watahe  i  mamy  wrogów  między  innymi  Aro  pomożesz?                                  -Jasne  choćmy  do  was  wezwę  tylko  watahe  i  biegniemy.- Powiedział   i  zawył.  Po  chwili wszyscy  sie  pojawili.    Pobieglismy  w  drogę  powrotną  i  po  kilku  godzinach  byliśmyb  na  miejscu.                                                                                
 -Midnight! Przyprowadziłem ich.  Pomoże  nam!   




Midnight:

-To świetnie!
- Dobrą będziesz Alfą!-powiedziałam z uśmiechem do Syriusza.
-Cześć! Jestem Midnight pomożecie więc nam?

Syriusz?

Wróg C.D.

 -Ja  też  będę  walczył  do  ostatniej  kropli  krwi.  Raz  już  chciał  sie  mnie  pozbyć  tgeraz  pora  na  rewanż.  Midnight!  Miałem  kiedys  przyjaciela  który  miał  silna  wartahę  co  ty  na  to  abym  go  poszukał  i  prosił  o  pomoc?                          

    Midnight:

-Tak to dobry pomysł!-powiedziałam z entuzjazmem.

Syriusz:
                                                                                                                                 
-Dobrze  to  mogę  już  wyruszyć?   
                                                                                     
Midnight:

-Tak tylko uważaj na siebie!-powiedziałam.

Wróg

Syriusz:

Chodziłem po  lesie  kiedy  poczułem  zapach  który  mnie  nie  ucieszył.
 To  był  zapach którego  nie  czułem  od  kąd  tu  trafiłem.  Pobiegłem  w  jego  stronę  a  po  chwili  zobaczyłem  moje  przekleństwo.                                        
 -Czego  tu  szukasz Aro!?- Krzyknąłem.                                                                      
  -Ty  żyjesz?!  Jak  to  możliwe!?-  Wykrzyknął.                                                                    --Tak  i  czuję  się  dobrze. Ty  zakało.-  Krzyknąłem  i  żuciłem  sie  na  niego. 
 Uderzyłem  kilka  razy  i  dośc  mocno  go  zraniłem  ale  on  minie  też.  Przegoniłem  go  i  pobiegłem  do  Midnight.                                                                      
-Midnight!-Krzyknąłem  kiedy  ją  zobaczyłem- Wiem  że  Ci  nie  powiedziałem  co  się stało   w  mojej  starej  watasze.  Ale  teraz  to  samo  grozi  tu.   Przyszedł   Aro  ten  który  kazał  mnie  zabić.  Chce  naszego terytorium!                                            



   Midnight:

-Po moim trupie!-krzyknęłam.
-Wżyciu do nie oddam! Jest tu moja siostra, ty i nasi przyjaciele będę walczyć o nasze tereny!-powiedziałam stanowczo.

Syriusz?

Co zrobić?

 Syriusz:

Wszedłem  do  jaskini i  zobaczyłem  Midnight  jak  się  nad  czymś  zastanawiała.
 -Czy  coś  Cię  martwi  kochanie?- Zapytałem        .





                                                         Midnight:

-Tak moja najgorsza rywalka jest na naszym terytorium!- zasmuciłam się.

Syriusz?

Poszukiwania Mire Cd

Byłam z maluszkami w jaskini.Dwa metry dalej siedział Fair i trzymał wartę.Czułam,że dzieje się coś niedobrego...Postanowiłam poprosić Faira by na chwilkę zajął się młodymi.Rzekłam więc: -Hej,kochanie.Zająłbyś się maluchami?Muszę coś sprawdzić... -Tak,oczywiście.-odpowiedział.Po chwili wyszłam z jaskini i rzuciłam się w pogoń.Chwilę potem zauważyłam Midnight przed jaskinią...Poczułam zapach Mire i co najgorsze...: -Szpon!-krzyknęłam przerażona,a Midnight to usłyszała... 


Midnight:

-O Saphira czujesz go?-zapytałam-pewnie są już blisko.
-Saphira idź do dzieci! -Powiedziałam  i znowu nie wiedziałam co robić.

???

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Poszukiwanie Mire

Pobiegłam do lasu  szukając Mire i po godzinie szukania poczułam jej zapach .
Gdy była blisko zaczęłam się skradać i zobaczyłam coś co zainteresowało by Saphire.
Mianowicie Mire miała partnera Szpona czyli wilka z którym Saphira miała pierwsze szczenięta.

Słyszałam ich rozmowe :
-Kochana chcesz ich zaatakować a jesteśmy tylko we dwójkę.
-No wiem musimy sobie załatwić więcej towarzyszy-i pobiegli w las.

Pobiegłam do jaskini zastanawiając się ale, i martwiąc.

Ktoś coś powie???

Znowu maluszki ! : )

Nasze Bety Saphira i Fair mają w końcu maluchy!

Overo                              

Max


Roki

Zła i dobra wiadomość C.D.

-Tak...Tylko...Boję się,że...Ona no wiesz... Napadnie ze swoimi wspólnikami na nasze stado i...Co najgorsze zrobi dzieciom krzywdę...-powiedziałam z tą straszną myślą...



Midnight:

-No tak ale, wiesz widziałam ją samą, ale wiesz pujde to sprawdzić!-powiedziałam stanowczo.

niedziela, 8 grudnia 2013

Zła i dobra wiadomość

Oglądałam widok ze skały. Nagle przybiegła do mnie Midnight krzycząc:
 -Saphira!-na ten widok ze zdziwienia spytałam:
 -Midnight,spokojnie! Co się stało? I czemu tak krzyczysz?




 Midnight:


-Widziałam..... Mire!-powiedziałam.
-A o jednym ci zapomniałam powiedzieć...-zasmuciłam się.
-Co?-zapytała.
-To ona...zabiła  naszych rodziców... musimy się jej z tąd pozbyć!-powiedziałam ale nagle....




Saphira:


Źle się poczułam. Nagle wszedł Fair i zobaczył,że się źle czuję...Po chwili bólu i cierpienia ku mnie ukazały się trzy słodkie maleństwa.
 -Są piękne...-powiedziałam z uśmiechem patrząc na malce. 


Midnight:

-W końcu jakaś dobra wiadomość!- pocieszyłam się na chwilę.

Saphira?

sobota, 7 grudnia 2013

Tylko nie to! Od Midnight

Chodziłam po lesie patrolując terytorium, gdy nagle poczułam zapach.....  znajomy zapach.
-O nie!-pomyślałam.
-To nie może być ona!
Pobiegłam szybko na wzgórze i schowałam się z skałą i zobaczyłam:
-Nie! Mire....!-szepnęłam.
Nienawidziłam jej przez nią  prawie mnie zabili w poprzedniej watasze.
-Musze coś wymyślić.... wiem! Pogadam z Saphirą to jej też dotyczy!-pomyślałam i pobiegłam do jej jaskini:

-Saphira!-krzyknęłam zdyszana.

Saphira?

piątek, 6 grudnia 2013

Ciąża C.D. Od Faira i Saphiry

Podniosłam głowę. Nie mogłam uwierzyć. Popatrzałam na niego i rzekłam: 
-Naprawdę? Myślałam,że nie chcesz mieć już więcej młodych...-rzekłam z uśmiechem a za razem z entuzjazmem. 



Fair:

-A dlaczego tak myślałaś?- chyciłem ją za łapy.
-Może nasze nastolatki pomogą nam przy nich-uśmiechnąłem się.

Saphira?

środa, 4 grudnia 2013

Już nie szczeniaki!

Uwaga!

Dzieci Saphiry :
Charlotte,
Mortify,
Valixy,
Kieł,
Ifus.
mają już rok!  (u nas do 2 lat rosną w 2 miesiące później już zwyczajni)

Tym samym są w zakładce Wilki

wtorek, 3 grudnia 2013

Ciąża Od Saphiry i Faira

Cieszyłam się,że jestem w ciąży i będę miała maleństwa więc postanowiłam powiedzieć to w końcu Fairowi.Podeszłam więc do niego i rzekłam: -Fair...Chciałam się zapytać czy...Nie chciałbyś zostać ojcem,bo jestem z tobą w ciąży...?-powiedziałam


Fair:

-Naprawdę?!-szczęka mi opadła.
-Będę ojcem!-pomyślałem.
-Super!!!-cieszyłem się.


Saphira?

Ciąża Od Saphiry i Midnight

Saphira:


-Wiesz co?Może powiem mu to teraz?Będę to przynajmniej miała już za sobą...-rzekłam ściśle



Midnight:




-Tak ale może najpierw sprawdźmy ile do porodu u Nyingine?-zapytałam.



Saphira:


-Dobrze...-i poszłam za siostrą...




Midnight:



Po kilku minutach byłyśmy u Nyingine okazało się że, Saphira za 5 dni urodzi 3 szczeniaki!

Od Saphiry i Midnight Czy on chce?

-Nie wiem,bo boję się,że wyjdę na idiotkę,Midnight...-powiedziałam ze spuszczoną głową...





Midnight:



-Jak to co ci może powiedzieć jak już małe są w drodze? Napewno się ucieszy- powiedziałam.





Saphira:




-Masz rację...Ale to nie takie łatwe...-powiedziałam




Midnight:

-Eee... nie bój się napewno będzie dobrze-pocieszałam siostre.


Saphira




Od Saphiry i Midnight Czy on chce?

Mnie i Fairowi było razem dobrze. Po ślubie,z dziećmi. Tej nocy leżałam kol Faira."Skoro jesteśmy małżeństwem...
Pewnie Fair jak i ja,chcemy mieć razem szczeniaki."-pomyślałam-"Następnego dnia go spytam..."-i poszłam spać,lecz to pytanie:
-"Czy on chce?"-nie dawało mi spokoju...Bałam się,że wyjdę na idiotkę ale postanowiłam sprubować...Wtuliłam się w Faira i zasnęłam.Następnego dnia,w południe przyszedł na to czas...Nagle zabolał mnie brzuch...Zignorowałam to...potem nasępne i następne...






Midnight:


Zobaczyłam Saphire coś było nie tak zabrałam ją do jaskini...
Po czym poszłam po wodę dla niej i jak wróciłam miałam kawałek kory z wodą (we wnątrz kory) w pysku.
Saphira wyglądała na szczęśliwą......






Saphira:


Nagle mnie olśniło!  
Jestem w ciąży!  
I to z Fairem! 
Byłam szczęśliwa. Gdy zobaczyłam Midnight podbiegłam jej o tym cudownym wydarzeniu powiedzieć:
-Pssst!Midnight!-zawołałam szeptem z ukrycia. -Midnight!Ja jestem w ciąży!-rzekłam z uśmiechem.



Midnight:


Byłam strasznie zaskoczona aż upuściłam korę i rozlałam wodę.
-Naprawdę?? To ekstra! Ale fair się ucieszy!-Cieszyłyśmy się razem.
-A kiedy mu powiesz?-zapytałam.

Saphira?

Od Midnight C.D. Od Syriusza Zakochałem się!

-Łał-nie wiedziałam co powiedzieć, ale odkąd u nas był coś czułam do niego.
-Tak!!!-powiedziałam z uśmiechem starałam się opanować ale nie wyszło....


Syriusz?

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Od Syriusza Zakochałem się!

Chodziłem i szukałem Midnight kiedy ją zobaczyłem. -Cześć.- Powiedziałem.
- Midnight chciałem Ci coś powiedzieć ja... no... ja Cię kocham. Zostaniesz moją partnerką? 


Midnight dokończ.

Mack Dołączenie C.D. Od Macka i Midnight

-Oczywiście,bardzo chętnie-powiedziałem wesoło-Dziękuję-dodałem po chwili...










Midnight:

-To świetnie chodź wybierz sobie jaskinię
Mack?

Od Macka C.D. Od Midnight

-No...Goniłem zająca...I natrafiłem na Ciebie-powiedziałem z uśmiechem.Ponieważ nie wiedziałem jak miała na imię spytałem ją: -Jak masz na imię? 


Midnight:

-Jestem Midnight-powiedziałam miło.
-Należysz do jakiejś watahy? Bo... jak chcesz możesz tu zostać-powiedziałam z uśmiechem.

Mack?

Dołączenie Od Macka C.D. Od Midnight

-Hej!-przywitałam wilka.
-Kim jesteś?
-Mack-odpowiedział wilk.
Co tu robisz?-zapytałam.

Mack?